Tak to się zaczęło....
Witamy na naszej stronie
Moja przygoda z psami zaczęła się w wieku lat pięciu, gdy otrzymałam od rodziców swojego pierwszego psa, kundelka o imieniu Saba.
Byłam jednym z tych dzieci co dają popalić rodzicom swoją pasją. Znosiłam do domu myszki, szczurki, papużki, bezpańskie koty a całe kieszonkowe przeznaczałam na moją menażerie.
Nie wiem jak moja Mama z tym dawała radę, mieszkając w małym mieszkanku w bloku ale jestem Jej bardzo wdzięczna , że nie stłamsiła mojego zamiłowania do zwierząt i cierpliwie znosiła co raz to nowych lokatorów mojego pokoju. (Dziękuje Mamusiu :)) )
Na moje dwudzieste urodziny dostałam czekoladowego dobermana. Dostał na imię Apsel.
Nikt z domowników, oprócz mnie, nie zdawał sobie sprawy co wyrośnie z tego 6 tygodniowego szczeniaka o niebieskich oczach. Myśleli, że będzie to taki niewielki psiaczek
Wyrósł z niego mały cielaczek o kształtach i wdzięku sarenki i najwspanialszym psim charakterze.
Był to mój pierwszy pies za którego byłam całkowicie, z pełną świadomością odpowiedzialna.
Gdy miał 10 miesięcy zapisałam się z Nim do psiej szkoły p. Joanny Milewskiej, gdzie zaprzyjaźniłam się z Właścicielką, która uświadomiła mi co znaczy mieć psa i czemu warto by miał rodowód. Od tego czasu moje spojrzenie na psy, szkolenie i hodowle zmieniło się całkowicie. Apsel był moim ostatnim psem bez rodowodu.
Dzięki znajomości z p. Joasią umiem wykorzystać potencjał jaki drzemie w moich psach , zrozumieć ich naturę i postępowanie.
Apsla już ze mną nie ma ale inne moje psy korzystają z fundamentu , który zbudowałam z tym wspaniałym dobermanem.
Dziś mieszka z nami Gonzo Goldi vel Floyd (golden retriever) , Luka z Wesołej Chaty i Alfuba Granted Dreams vel Ala (buldogi francuskie) , moja ukochana Baygush z Lucina vel Furia (owczarek środkowoazjatycki) oraz dwie kotki dachowce Ruźka i Dzikuska.
Zwierzęta w naszym domu są członkami rodziny. Otaczamy je miłością i opieką. Nie stosujemy kojcy ani klatek. Szczenięta wychowujemy w domu gdzie maja ciągły kontakt z dziećmi, dorosłymi oraz zwierzakami. Nasze psy są socjalizowane i potrafią się zachować w różnych typowych i nietypowych miejscach i sytuacjach.
Nasza hodowla jest pod stałą opieką weterynaryjną gabinetu p.Marty i Marcina Salewicz.





